tfp skąd się wziąło i co oznacza skrót

TFP skąd się wzięło – co oznacza skrót

Kiedyś wykonanie dobrego (PF Portfolio) to były dość duże koszta sięgające kilku tysięcy dolarów i nie każdą dziewczynę było stać na to. Większość dziewczyn aby dostać się do dobrej Agencji musiało posiadać (zrobić sobie) swoją teczkę PF inaczej niestety nie mogła się ciekawie zaprezentować w Agencjach. Ze względów na brak dostępności do klientów komercyjnych (zleceń) a które to posiadały tylko Agencje i firmy Reklamowe bo wysyłały tylko swoje modelki do zleceń komercyjnych. Dziewczyny w agencjach były szkolone na konkretne potrzeby pracy na wybiegach lub przy produkcji reklamowej..

TFP czyli w tłumaczeniu „Time for Print” – Czas druku (druk jako nazwa ale i jako forma publikacji*) Opcja stosowana z początku w Stanach Zjednoczonych, która miała generalnie na celu uproszczenie formalności Model – Fotograf – Publikacja. Kiedys była jeszcze w wikipedii opisana prawdziwa forma ale z latami oraz postępem życia została ona dość mocno zmieniona i generalnie nie jest to już odpowiednik dawnej sensownej formy.

W niektórych przypadkach opcja TFP pozwoliła na skorzystanie z takiej formy ale to najczęściej fotograf występował z taką opcją ponieważ widział w tym zwrot kosztów własnych (była to inwestycja w przyszłą modelkę/modela). Agencje również płaciły fotografom za wykonanie PF swoich modelek lub osób skierowanych do nich natomiast one potem zwracały te koszty w postaci swojej pracy w branży modelingu uszczuploną o prowizję % od każdego zlecenia i miało to sens.

Umowy agencyjne były bardzo restrykcyjne ponieważ ktoś w to wkładał pieniążki w daną osobę zabezpieczał się na różne ewentualności stąd każda modelka była na umowie terminowej aby odpracować zainwestowane w nią koszty. Oczywiście jeśli ktoś dobrze zainwestował w swój towar dostał za to miliony $ jak i również same dziewczyny są teraz ustawione na długie lata.

Bardzo często to jednak fotograf jako pierwszy gdzieś w tłumie lub na ulicy znajdował dziewczynę i znając kryteria swoich klientów mógł im zaproponować daną osobę do ciekawych zleceń – proponował sesję testową lub formę TFP to była tylko opcja dla bardzo pięknej dziewczyny o idealnych wymiarach która nie miała możliwości finansowych na wykonanie PF. Fotograf ponosił koszty sesji zdjęciowej w zamian za możliwość zwrotu kosztów poprzez publikację części materiału z którego tu właśnie dostawał zwrot kosztów realizacji, sprzętu oraz pracy swojej jak i całego zespołu który z nim współpracował.

I TO NIE BYŁO TAKIE ZŁE dla obu stron – ponieważ dziewczyna nie wnosząc swoich kosztów miały już swoje pierwsze publikacje w prasie lub mały udział reklamach i po kilku realizacjach bardzo często Agencje, firmy Reklamowe, zauważali gdzieś fajną dziewczynę i występowały do niej o podpisanie zleceń lub kontraktu długoterminowego. Tak właśnie wiele obecnych modelek sław międzynarodowych zaczynało swoją drogę z modelingiem…

Bo po co komu by były zdjęcia schowane w teczce, która leżały gdzieś w szufladzie??? po co one fotografowi??? – tu chodziło o publikację w mediach (drukowaną) i na tym najbardziej zależało obustronnie w opcji TFP.

TFP po pewnym czasie zaczęło coraz częściej przybierać różne formy współpracy jednak w wielu przypadkach osłabiało to kondycję Agencji Modelek na co bardzo narzekały firmy, które coraz to zaniżały stawki za pracę całej branży reklamowej ze względu na coraz bardziej słabą jakość zarówno osób jak i materiałów. Ale największy problem powstał kiedy modelki zaczęły na własną rękę sterować tym dla zaspokojenia własnych celów materialnych lub emocjonalnych.

W Stanach była to dobra opcja ale ze względu na styl życia, prawo oraz kulturę w branży. W innych krajach niestety formy dość mocno zaczęły odbiegać od oryginalnego założenia bo wszyscy myśleli że jak się nie płaci to znaczy że jest ZA DARMO i jeszcze są z tego zdjęcia.

Wiele dziewcząt dowiedziało się o takiej formie współpracy i masowo zaczęły uśmiechać się do znanych fotografów w celach stworzenia sobie różnymi sposobami fajnego PF lub zaistnienia gdzieś w prasie. Starsze dziewczyny podchwyciły patent modelek i polowały na bogatych panów lub wpływowych majętnych (pod ochronką słowa modelka mogły do woli korzystać z wygodnego życia publicznego jak swoich prywatnych pragnień).

Dziś bardzo duża część młodych nieletnich dziewczyn gdzieś coś tam usłyszało i wszystkie szukają opcji TFP – ZA DARMO zrób mi sesję… i foty mają być na już…

Problem jest tylko w jednym co? kto może ZA DARMO zaoferować każdej dziewczynie?
I tu już coraz częsciej robi się masówkę seryjną więc nie jest to już sztuka dla sztuki a na sztuki.

Wielu osobom tu od pewnego czasu nasuwa się dziwne pytanie?
Czy??? robić tanie sesje – pstrykaninę masową.
Czy??? dobrą, przygotowaną, przemyślaną, realizację z sensem i czymś nowym
– na to pytanie każdy musi odpowiedzieć sobie sam.

TAK NAPRAWDĘ TO LICZY SIĘ DOBRY POMYSŁ !!! 

Profesjonalne sesje zdjęciowe to generalnie przemyślany dobry pomysł na ciekawe zdjęcia oraz ukazanie czegoś niezwykłego w zdjęciach lub całej serii zdjęć to połowa sukcesu reszta zależy od osób na planie zdjęciowym.
Do takich realizacji wybiera się tylko najbardziej odpowiednie modelki i modeli pod względem wymiarów, sposobu zachowania, intelektu, charakteru, odpowiedzialności.

Fajnych pomysłów na bardzo fajne i niezwykłe realizacje/stylizacje jest całe mnóstwo. Zdjęcia z dobrze przygotowanej sesji zdjęciowej to również bardzo fajna pamiątka, można je potem powiększyć je do dużych rozmiarów i wydrukować w postaci albumów, plakatów, kalendarzy, fototapet, czy nawet zapodać do magazynów i publikacji prasowych (C) itp…

Wszystko się najpierw planuje i przygotowuje, do jakiegoś ciekawego miejsca. Następnie wykonuje/kupuje stylizację, ciuchy, dodatki, materiały… Każda realizacja ma swój plan działań omówiony, przemyślany i dostosowany do jakiegoś konkretnego wizerunku. Tak przynajmniej robi się sesje zdjęciowe komercyjne dla firm, koncernów, magazynów itp…

  • przygotowana dobra stylizacja !!!
  • wyszukane dobre miejsce !!!
  • dobrze wyposażone studio !!!
  • zgrana dobra ekipa !!!

= dobra realizacja i dobre ciekawe zdjęcia

Koszty takich realizacji generalnie ponosi klient (firma) w przypadku realizacji komercyjnych. Nie jednokrotnie są to kwoty od kilku do kilkudziesięciu tysięcy pln dziennie. Za granicą kwoty sięgają nawet tysięcy dolarów…

Co to są za koszty realizacji sesji zdjęciowych?
– koszty przejazdów całej ekipy w miejsca docelowe,
– koszty wykonania ciekawych stylizacji lub ich zakup,
– koszty opłat za wejście na teren ośrodków z fajnymi wnętrzami lub gotowymi stylizacjami,
– koszty wykonania samych aranżacji na tła do sesji
– koszty sprzętu studyjnego plenerowego, który się zużywa,
– koszty wielogodzinnej obróbki zdjęć… itp.

Obecnie wszyscy mają już dość tandety i masówki dziewczyny szukają czegoś PRO ale niestety większość nie jest nawet w stanie się sfinansować – Co robić? 

Czasem trafi się naprawdę fajna dziewczyna która napisze coś z sensem do fotografa, w którym opisuje konkretne konkrety oraz deklaruje jakąś swoją część którą przeznacza na taką realizację. Zbiera się wtedy ekipę i robi zrzutkę kasy na realizację „bo nic nie jest za free” każdy wkłada jakąś część kasy na całą realizację:

Proste realizacje w plenerach to są przeważnie minimalne koszty w okolicach 400-500pln… Realizacje które wymagają dalszych dojazdów lub bardziej rozbudowanej stylizacji będą stosunkowo droższe 500-800… a nawet i więcej. Realizacje, które czasem realizuje się za granicą (wycieczki last minute z biur podróży) oczywiście jeśli pewna grupa osób wyrazi chęć takiego wyjazdu w celu zrobienia większej ilości zdjęć w ciekawych niezwykłych miejscach lub plenerach. W takiej opcji mamy 6 dni zdjęciowych!!! i sporo fajnej zabawy. Jest opłacone za razem wszystko: przelot, hotele wyżywienie… Jest to niestety tylko opcja dla naprawdę zgranych ekip i konkretnych realizacji…

Oczywiście mamy bardzo dużo modelek, fotografów, wizażystów, stylistów…
Tylko powstał problem największy problem – FINANSOWANIE TEGO WSZYSTKIEGO

Można zrobić czasem sesję, dwie, trzy, ale nie jest to opcja na całe życie oraz dla każdej modelki. Kiedyś wypowiedzieli się ludzie z największych branż medialnych na tym rynku. CO Z tego że mamy liczną grupę fotografów amatorów jak oni nie są w stanie zaspokoić naszych potrzeb (sprzętowo, wiedzą, doświadczeniem, zapleczem technicznym). Co z tego że jest dużo dziewcząt jak one niestety nie dociągają w pełni do standardów międzynarodowych (wyglądem, wymiarami, intelektem itd…) I tu właśnie z powrotem idziemy do realiów.

Autor: MN